Personal tools
You are here: Home Użytkownicy mar's Home Wyjazd wspólnotowy na wakacje
Navigation
 
Document Actions

Wyjazd wspólnotowy na wakacje

by Marcin last modified 2005-06-12 20:31

Plan by Marcin Wudarczyk

 Sekcja I   Tok myślenia
>
Mój tok rozumowania jest następujący:
>
1. Nie dogodzimy wszystkim.
> 2. Zakładam, że chcemy wypoczywać aktywnie, bo jestesmy młodzi.
3. Weźmy pod uwagę ograniczenia (w nawiasach źródło)
>     a) dziewczynki muszą się myć pod przysznicem z ciepłą wodą  (Basia)
    b) w górach w lipcu dużo pada z powodów klimatycznych (Asia U.)
>     c) nie chcemy wydawać dużej ilości pieniędzy (ja)
4. Myślę że kluczowe na wakacjach jest to, żeby było ciekawie. Wprawdzie
> każdy ma inne kryteria, ale tak sobie pomyślałem, że takie Kaszuby
powinny spełniać dużo takich kryteriów, bo:
>     a) są tam jeziorka - można pływać
    b) są tam lasy - może sobie oddychać świeżym tlenem i zbierać jagódki
>     c) zdaje się, że ten region jest ciekawy pod względem entograficznym
(prawda, Kasia?)
>     d) do morza niedaleko
    Tak więc wydaje się, że atrakcji nie brakuje. Wprawdzie obawiam się że
> nie ma tam gór, ale jak mówi punkt 3b, jakby były, to by padało:)

> 5. I teraz gwóźdź programu będący istotą olśnienia: weźmy wszyscy rowery!

>     Myślę, że dzięki rowerom naprawdę nie będziemy się tam nudzić zasięg wycieczek powiększa się znacząco - w jeden dzień można i 80km przejechać nie tak szybkim tempem, można tez i dłuższe wypady z namiotem robić. Zgodnie z puntkem 4c możemy wiele zobaczyć, myślę, że nie tylko jeśli chodzi o jakieś tam zabytki, ale można i z ludźmi kontakt nawiązac i w ogóle. W przerwach i odpoczynkach można leżeć na łąkach i wąchać kwiatki (nie od spodu:), a po takiej wyprawie zanurzyć się w jeziorku, po czym sobie rozpalić ognisko i pichcić.

> Sekcja II   Omówienie potencjalnych argumentów przeciw:

>
1. Jestem za słaba/słaby fizycznie!
>
Nie ma obawy, nie zostawimy Cię na pastwę złych Kaszubskich duchów :) A
> co wazniejsze, rower jest takim fajnym środkiem lokomocji, że wysiłek na
nim jest bardzo regularny i spokojny. Tak więc nawet bez przygotowania
> można spokojnie wsiadać i przejechać kilkanaście kilometrów, a potem
tylko jest lepiej.
>
2. Nie lubię jeździć na rowerze!
>
No to dużo tracisz!
>
No cóż, możliwości są dwie: uzdrowić swój stosunek do roweru (jak to
> uczyniła ostatnio pewna znana nam osoba na A.) lub też poprzestać na
pieszych/samochodowych wyprawach. Pamiętaj, że iśc za Chrystusem to
> zaprzeć się samego siebie, a więc i swojej niechęci do jazdy na rowerze,
w imię miłości bliźnich we  wspólnocie.
>
3. Nie mam roweru!
>
Jesteśmy wspólnotą - da się coś skombinować. Powiedz tylko, że
> potrzebujesz roweru.

>
4. Jak tam przewieziemy rowery?
>
Dobre pytanie. To prawda, że to będzie duża operacja logistyczna, ale
> wykonalna. W szczególności, pociągami rowery można przewozić za niewielką opłatą. Ale spoko: tak czy siak nie takie  rzeczy już ludzie robili. A cała wartość tej wyprawy polega na tym, żeby zrobić coś, co jest zrobić niełatwo - bo to będzie coś nowego więc ciekawego.
     
> 5. Nie chce mi się.

> No, to akurat jest dobry moment, żeby zacząć nowy etap w życiu. Samo z
siebie nic nie będzie fajnie, musisz o to zadbać. Możesz siedzieć w domu
> i marudzić, że jest nudno, albo coś zrobić.

> 6. Wolę inaczej spędzać czas. Co mi tam głupie rowery, na których się
trzeba pocić i męczyć.
>
Oj, wakacje są od tego, żeby się pocić i męczyć po roku gnuśnienia w
> szkole :) No i też jest tak, że czasami się dostosowuje do grupy, która
> coś robi wspólnie. Żadna to wspólnota, gdy każdy spędza czas oddzielnie.
A też nie da się znaleźć rzeczy, która by wszystkim odpowiadała (punkt 1). No i oczywiście osoby spoza wspólnoty są bardzo mile widzianie.
>

>
Sekcja III   Kluczowe czynniki powodzenia operacji
>

> Udało mi się zidentyfikować następujące punkty:

> 1. Ważne jest, aby pojechało wiele osób. Im więcej ludzi, tym weselej i
różnorodniej i więcej pomysłów.
>
2. Szybka organizacja: czas już jest bliski, a więc musimy się sprężać i
> nie mitrężyć czasu.

> 3. Sprawne zarządzanie zasobami (rowerami) i podróżą.

> 4. Dobra organizacja wypraw na miejscu (chodzi o to, aby ktoś opiekował
się wyjazdem i organizował zwykły wspólnotowy bezład)
>
5. Modlitwa: jak chcemy mieć fajny wyjazd, to się modlimy o to, żeby Pan
> Jezus tez wziął rower. Bo bez Niego to żadna zabawa.

>

> Sekcja IV   Zakończenie

>
Tak więc decyzja, czy w to wchodzicie, czy nie, należy do Was. Czekam na
> odzew (liczę na to, że gromadny) :)
>
PS. Przekażcie tez info osobom spoza michata.
>
PS2. Osoby mające rozterki albo problemy techiczne mogą liczyć na moją i  zapewne innych osób, pomoc.

Powered by Plone CMS, the Open Source Content Management System

This site conforms to the following standards: